• Yuki Hirano
    Yuki Hirano
  • Konrad Kulpa
    Konrad Kulpa
  • Tomasz Kotowski
    Tomasz Kotowski
  • Damian Węderlich
    Damian Węderlich
  • ENERGA MANEKIN Toruń - II Liga Kobiet
    ENERGA MANEKIN Toruń - II Liga Kobiet
  • ENERGA MANEKIN Toruń - nie tylko Superliga
    ENERGA MANEKIN Toruń - nie tylko Superliga

Zwycięstwem 3:2 zakończyli derbowy pojedynek w Grudziądzu zawodnicy Energi Manekina. Drugi raz w tym sezonie torunianie pokonali zespół Olimpii-Unii. Po tej wygranej zespół Grzegorza Adamiaka awansował na 6. miejsce w tabeli Lotto Superligi.

- Jest niedosyt – podsumował derbową rywalizację Krzysztof Piotrowski. - Liczyliśmy na komplet punktów, był to mecz do wygrania i była okazja by zgarnąć pełną pulę. Tomasz Kotowski wygrał pierwszego seta, w drugim prowadził 8:6 i był blisko zdobycia kolejnego punktu, ale pękła piłeczka i sędzia nakazał powtórzenie akcji. Ta sytuacja nieco chyba zdeprymowała „Kotka” i od tego momentu zaczął grać nerwowo i ostatecznie przegrał z Koreańczykiem Jeongwoo Parkiem 1:3 – dodał.

W drugim pojedynku Yuki Hirano pokonał Szymona Malickiego 3:1 i takim samym rezultatem zakończył się mecz Konrada Kulpy, który wygrał z Marco Gollą. Energa Manekin prowadziła więc 2:1. Grudziądzan od wyższej porażki uchroniła bardzo dobra postawa zagranicznego lidera. Jeongwoo Park po zaciętym meczu wygrał z Japończykiem reprezentującym klub z Torunia 2:0 (13:11, 11:9).

- Oba sety Yuki Hirano przegrywał minimalnie, w tym raz na przewagi – powiedział Piotrowski. - Można więc powiedzieć, że miał trochę pecha. Szczęście było tym razem przy zawodniku z Grudziądza. Cieszy wygrana naszej pary deblowej, która zapewniła nam zwycięstwo 3:2. Podsumowując, wynik uważam za sprawiedliwy, obie drużyny dopisały do swojego konta punkty. Grudziądzanie są bliżej utrzymania, a my awansu do play off – zakończył.

Niestety problemem derbowego pojedynku okazała się postawa arbitrów. Drużyna toruńska miała sporo uwag do pracy sędziów, a konkretniej do braku ich reakcji na nieprzepisowe zagrania zawodnika z Grudziądza.

- Mieliśmy zastrzeżenia do serwisu Szymona Malickiego – powiedział Grzegorz Adamiak. - W niektórych momentach było to zagranie bardzo nieprawidłowe. Były sytuacje gdy Malicki „nie zabierał ręki”, a sędziowie kompletnie na to nie reagowali. Poprosiliśmy więc sędziów by baczniej przyjrzeli się serwisom tego zawodnika. W kolejnych partiach było już lepiej, ale nie powinno być tak, że sędziowie sami nie chcą reagować – powiedział trener Energi Manekina.

Energa Manekin pokonała Olimpię-Unię 3:2 i zyskała dwa kolejne punkty do ligowej tabeli. Dzięki temu torunianie awansowali na szóste miejsce, ostatnie premiowane awansem do play off. Do rozegrania zostały jeszcze 4. kolejki spotkań, a celem zespołu jest utrzymać tę pozycję. Kolejny mecz Energa Manekin rozegra 5. marca we własnej hali z UKS Wartą Kostrzyn nad Odrą.